Po dwóch dniach wspinaczki po tyrolskich ferratach doliny Zillertal wracamy do wędrówek alpejskimi szlakami. Przyjeżdżamy do miejscowości Hintertux z zamiarem wejścia na szczyty Frauenwand (2541 m n.p.m.) i Weiße Wand (2518 m n.p.m.). Podczas podejścia powinniśmy mieć dobry widok na lodowiec, na którym przez cały rok szusują narciarze.

Hintertuxer Gletcher

Wioska Hintertux leży na końcu doliny Tuxertal, na wysokości około 1500 m n.p.m. Tu znajduje się dolna stacja górskiej kolejki Gletcherbus, która wwozi narciarzy na teren całorocznego ośrodka narciarskiego Hintertuxer Gletcher. Kolejka jest trzyetapowa, pierwsza z nich dociera do stacji Sommerbergalm (2100 m n.p.m.), druga osiąga wysokość 2660 m n.p.m., a trzecia wwozi narciarzy niemal na szczyt Gefrorene Wand, na wysokość 3250 m n.p.m. Hintertuxer Gletscher uważany jest za jeden z najlepszych lodowcowych terenów narciarskich na świecie. Na stokach szczytów Olperer i Gefrorene-Wand-Spitzen narciarze zjeżdżają na trasach o łącznej długości 86 km.

Nie zamierzamy jeździć na nartach, więc korzystamy tylko z pierwszego etapu kolejki Gletcherbus i wysiadamy przy Sommerbergalm. 

Flohpark Sommerberg

Dzieci szybko znajdują tu plac zabaw – Flohpark Sommerberg i na 20 minut tracimy nad nimi kontrolę. Mikołaj z Milenką szaleją na gokartach na pedały, ściance wspinaczkowej i zamku ze zjeżdżalniami.

W okolicy restauracji Sommerbergalm przygotowano ścieżkę edukacyjną z licznymi atrakcjami dla dzieci. Mali wędrowcy mają więc dodatkową motywację do marszu, co kilkaset metrów czeka na nich kolejny plac zabaw. Przy każdym z nich w ciekawy sposób przekazywana jest porcja wiedzy o geologii, lodowcach, alpejskiej faunie i florze.

Naszym najbliższym celem jest punkt widokowy ponad stacją kolejki. Widzimy stąd Hintertuxer Gletcher – lodowiec położony na stokach Olperer (3476 m n.p.m.) i Gefrorene-Wand-Spitzen (3288 m n.p.m.) Z tej perspektywy wydaje się raczej niewielki. To wrażenie wynika ze sporego dystansu do lodowych pól, ale obiektywnym faktem jest, że lodowiec bardzo szybko się kurczy. Dobitnie pokazują to nam zdjęcia na tablicach informacyjnych. 

Mogę stąd wypatrzeć przełęcz Friesenbergscharte, na którą wspiąłem się kilka dni temu idąc od zalewu Schlegeis po drugiej stronie Gefrorene-Wand-Spitzen. Widok z wysokości 2912 m n.p.m. na Hintertuxer Gletcher uznałem za smutny. Na szczęście z obecnej perspektywy wszystko wokół wygląda zachwycająco.

Kaserer Schartl

Następnie kierujemy się na południe, ku przełęczy Kaserer Schartl (2446 m n.p.m.). Ze szlaku dobrze widzimy jak wiele stalowych konstrukcji postawiono w rejonie lodowca, by ten mógł stać się znanym i cenionym terenem narciarskim.

Idę z Milenką, która nieustannie zachwyca się urokiem kwiatów na alpejskich zboczach.

Na przełęcz dzieci wspięły się bardzo sprawnie. Odpoczywamy czekając, aż dogoni nas Magda.

Frauenwand 

Dalsza trasa wiedzie łagodnym trawersem ku szczytowi Frauenwand. Zbocza są tutaj skaliste, miejscami ubezpieczone stalową liną.

Na Frauenwand wchodzimy od strony  północnej. Podejście jest tutaj łagodne, więc bez zbytniego zmęczenia osiągamy wysokość 2541 m n.p.m. Od południa dla odmiany straszy nas skalista przepaść. Szybko schodzimy ze szczytu i kierujemy się na pobliski wierzchołek Weiße Wand (2518 m n.p.m.)

Weiße Wand

Na szczycie Weiße Wand robimy dłuższy odpoczynek i zachwycamy się panoramą. 


Od momentu wejścia na Weiße Wand chmury się rozsunęły i teraz słońce mocno nam przygrzewa. W coraz lepszych nastrojach zaczynamy schodzenie. Kierujemy się do zbiornika wodnego, pięknie położonego na przełęczy Tuxer Joch (2338 m n.p.m.), u stóp skalistego Hornspitze.

Schodząc ku pośredniej stacji kolejki Gletcherbus mijamy schronisko Tuxer-Joch-Haus. W austriackich schroniskach przyjęło się, że mieszkający w nich turyści zdejmują swoje górskie buty przed wejściem do środka. Dlatego czeka na nas taka oto wystawa.

Po drodze zatrzymują nas kolejne etapy ścieżki edukacyjnej dla dzieci…

Hintertux

Zjeżdżając kolejką do wioski Hintertux dzieci wypatrują przy stacji jeszcze jeden plac zabaw. Tym razem zabawa nie jest już taka niewinna i jeden członek rodziny zostaje wytypowany na ruchomy cel

Podchodzimy jeszcze do pobliskiego wodospadu i już po chwili spada na nas potężna ulewa – sprawiedliwie tym razem mocząca wszystkich…

Cały spacer zajął nam około pięciu godzin, trasa jest krótka, niezbyt męcząca i bardzo atrakcyjna dla dzieci. Polecamy.


Podobne wpisy:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website